Bohaterowie główni

http://iv.pl/images/67098603534867109035.jpgImię - Asheroth
Nazwisko - Wharbas
Pseudonim - Worg
Rasa - Makh'Araj
Wiek - 34 lata
Stanowisko - Strażnik Królewski
Zdolności - Biegłość w broni białej, Zgroza, Odporność
Cechy charakteru - jest surowy, brutalny i bezpośredni. Nieczęsto przyznaje się do błędu, rzadko przeprasza, niemal nigdy nie bywa miły, a jedynie chłodno uprzejmy. Szanuje niewielu, bo niewielu na to zasłużyło w jego oczach. Jest jednak także oddany temu co robi.
Rodzina - Quith - syn
Partner - obecnie brak
Przyjaciele - Sam król oraz inni Strażnic, których szanuje.
Wrogowie - Każdy, kto zagraża królowi staje się dla niego wrogiem. Poza tym jest ich wielu.
Inne - Często pije i często, za dużo
Znaki szczególne - Całe jego ciało poznaczone jest bliznami, na lewym policzku ma tatuaż. Tatuaże zdobią także całe jego plecy i prawe ramię.
Wzrost - 214 cm.
Historia - Urodził i wychował się w Tharvis, stolicy pierwszego z królestw Makh'Araj. Od najmłodszych lat był uczony na wojownika. Nauczony poszanowania dla siły i więzów krwi, trenowany. Jest więc Czarnym z krwi i kości. Droga jednak wywiodła go z Makhi zaraz po jego dziewiętnastych urodzinach. Zgłosił się bowiem do oddziału zwiadowczego, który miał badać granice z Quaarią. Był ciekawski, więc zapuścił się wgłąb nieznanego sobie kraju. Jego pierwsza wyprawa nie trwała długo, kolejne jednak sprawiły, że podjął decyzję o odejściu z ojczystej ziemi. Osiedlił się w Yrs, stolicy Quaari i wstąpił do straży. Szybko awansował, po czym przyjął stanowisko dowódcy straży pałacowej, a w końcu i Strażnikiem Królewskim. Wtedy także poznał Marissę, Quarriankę, którą niedługo później pojął za żonę, mimo jawnego sprzeciwu jej rodziny. Niecały rok później na świat przyszedł Quith. Niestety dwa lata później Marissa zniknęła bez śladu. Prawdopodobnie nie żyje. Dlatego to Asheroth zajął się wychowaniem syna, któremu chciał wpoić to czego sam był uczony jako dziecko. Mały był jednak zupełnie inny, niż ojciec oczekiwał, z próśb zrobiły się groźby...Obecnie na polecenie króla Asheroth ma pomagać wezwanym.
Wierzchowiec - Darugh
Inne zdjęcia postaci - brak
Właściciel - Simi - Administratorka (Acheron, xxena91@gmail.com)
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦

Imię - Tanith
Nazwisko - Vicky
Pseudonim - Vi lub Robal
Rasa - Zarik
Wiek - 29 lat
Stanowisko - Zajmuje się wszystkim i niczym. Zawsze ma kilka cennych informacji, kilka przedmiotów, które niedawno zmieniły właściciela.
Zdolności - Niewidzialność - przynajmniej z niej głównie korzysta, ale jako drugie wcielenie Wielkiego Mędrca posiada także inne umiejętności, choć z rzadka się z nimi zdradza.
Cechy charakteru - Typowy Zarik, którego wszędzie pełno. Jest zadziorny, sarkastyczny, wygadany i uparty. Często żartuje, nawet z niebezpieczeństw, rzadko okazuje szacunek czy strach, większość uważa, że to przejaw zwykłej głupoty. Nie dajcie się jednak zwieść Tanith to szczwana bestia, która zawsze dowie się tego, czego chce. Uwielbia flirtować. Bywa (i to jest dziwne) nadopiekuńczy w stosunku do tych, których obdarzył sympatią.
Rodzina - ojciec Merektus, matka Lajrill, oraz brat Manus, o którym słyszeć nie chce i pojęcia nie miał przez długi czas.
Partner - Obecnie Carrick
Przyjaciele - Och, wszyscy oczywiście, nawet jeśli oni o tym nie koniecznie wiedzą.
Wrogowie - Zdarzyło mu się kogoś okraść, więc się znajdą.
Inne - Ma słabość do wszystkiego co błyszczy, szczególnie jeśli jest czarne. Przekupisz go więc onyksem.
Znaki szczególne - Jedno oko ma intensywnie zielone, drugie piwne.
Wzrost - 196 cm
Historia - Na świat przyszedł w Nowym Rigreth, tam też dożył swych dziesiątych urodzin. Później wraz z matką, która prowadziła badania nad skałami o właściwościach łatwopalnych, udał się do Hannik. Tam mieszkał niemal pięć lat. później wyruszył w świat. Zwiedził wiele miast i wsi. Ponoć udało mu się nawet wedrzeć do Thavris, choć nikt mu w to nie wierzy. Osiadł w Yrs ponad rok temu.
Wierzchowiec - Ruth'Ra
Inne zdjęcia postaci - brak
Właściciel - Simi - Administratorka (Acheron, xxena91@gmail.com)
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦

Imię - Czasami przedstawia się jako Faun, ale jego pierwotne imię brzmi Kiriliel
Nazwisko - Brak
Pseudonim - Wielki Mędrzec
Rasa - Twierdzi, że w jego żyłach płynie wszelka krew, urodził się w obecnej Quarri.
Wiek - 875 lat, ale nikt nie zna jego prawdziwego wieku
Stanowisko - Główny nauczyciel sztuk tajemnych.
Zdolności - Posiada wszelkie możliwe zdolności, choć korzysta z nich nadzwyczajnie rzadko o ile w ogóle robi to poza salą treningową.
Cechy charakteru - Spokojny, zawsze uprzejmy i pomocny. Bywa jednak surowy i wymagający, szczególnie gdy ktoś nie stara się i nie daje z siebie tyle ile powinien.
Rodzina - Brak
Partner - Brak, choć czasami wspomina o "ukochanej Yullen", ktokolwiek to jest.
Przyjaciele - Wiele osób uważa za swych przyjaciół, w tym swych uczniów.
Wrogowie - Nie posiada ich. Jest przekonany, że każdego da się odpowiednio przekonać do swych racji.
Inne - Ma on jeden silnie strzeżony sekret, ale kto go rozwikła ten otrzyma od niego jedną, unikalną zdolność. Nie posiada domu, jego domem jest sama Wielka Akademia Sztuk Tajemnych, a sypia ponoć w altanie w ogrodzie.
Znaki szczególne - Brak, ale każdy wie kim jest.
Wzrost - 192 cm
Historia - Niewiele o sobie opowiada i niewiele o nim wiadomo. Ponoć urodził się w Utilos, ale sam tego nie potwierdza, nie zaprzecza także. Nie wiadomo nic o jego rodzinie, choć czasami można usłyszeć z jego ust "... jak mawiał mój ojciec, bogini Amere oświetlaj mu drogę". Amere jest Quarriańską boginią, niektórzy sądzą więc, że ojciec Mędrca był właśnie Quaarianinem. Jedynym c wiadomo na pewno jest to, że Wielki Mędrzec od dwóch stuleci naucza w Akademii. Ponoć już gdy zaczynał swą pracę był stary, tak jak teraz.
Wierzchowiec - Siwy
Inne zdjęcia postaci - [1]
Właściciel - Simi - Administratorka (Acheron, xxena91@gmail.com)
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦

http://iv.pl/images/03248884532985144763.jpgImię - Say'Jo
Nazwisko - Korion
Pseudonim - Si
Rasa - Dakh'Rani
Wiek - 19 lata
Stanowisko - Szlachcianka
Zdolności - Jasnowidzenie
Cechy charakteru - nikt nigdy nie zadał sobie trudu, by ją poznać, a ona sama niechętnie o sobie mówi, o ile w ogóle. Wydaje się ciepłą, miłą i uczynną osobą. Często się uśmiecha, zdarza jej się żartować. Wydaje się, że nic nie może jej ruszyć, że trudno ją urazić, zranić. Może tak jest, a może tylko wszyscy wokoło chcę, żeby tak było.
Rodzina - Mathrias - ojciec, Nume - matka, Uri'An - brat
Partner - podkochuje się w Abyss
Przyjaciele - Często otacza ją grono znajomych, ale czy to przyjaciele, to już inna sprawa.
Wrogowie - Ktoś znajdzie się an tej liście z pewnością.
Inne - Jest niewidoma od urodzenia. "Widzi" jednak poprzez swoje wizje. Przewiduje zdarzenia z kilkusekundowym wyprzedzeniem. Wymaga to jednak skupienia, najlepiej na jednym miejscu, lub nawet osobie. Ma także inne problemy ze zdrowiem. Cierpi na bezsenność i ataki duszności.
Znaki szczególne - Nie wyróżnia się niczym szczególnym.
Wzrost - 163 cm
Historia - Pochodzi z Utilos. Tam się urodziła i wychowała. Jest jedną z niewielu pozostałych czystokrwistych Dakh'Rani. Jej ród nigdy nie zmieszał krwi z żadną inną z ras. Dlatego jest uznawana za cenną, nawet mimo swojej ułomności, o której w gruncie rzeczy niewielu wie. Jej rodzice chowali ją pod kloszem i niechętnie spuszczali z oczu. Say'Jo jednak wymykała się niejednokrotnie, chcąc poznać życie takim, jakie rzeczywiście jest. Dwa miesiące temu zaczęło się  z nią dziać nie najlepiej. Zaczęła chodzić osowiała, zmęczona i przygnębiona. Stan ten mijał i nawracał. Mimo wizyt kolejnych medyków nie wiadomo co jej jest. To jednak nie wszystko. Zaczęły ją męczyć wizje, których nie potrafi zrozumieć. Jedynym, co zrozumiała była twarz mężczyzny. Wielkiego Mędrca. 
Wierzchowiec - Ri'Cas
Inne zdjęcia postaci - brak
Właściciel - Simi - Administratorka (Acheron, xxena91@gmail.com)
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦

Imię - Fenrai
Nazwisko - Crow
Pseudonim - Fen
Rasa - Rdzawokrwisty, choć często brany jest za Dakh'Rani
Wiek - 26 lat.
Stanowisko - Podaje się za wiernego sługę Wielkiego Mistrza i często przemawia w jego imieniu.
Zdolności - Przyzwanie chowańca
Cechy charakteru - jest pewny siebie, wyszczekany, wścibski i arogancki. Jest jedną z tych osób, które wiedzą zbyt dużo i nie zawahają się tego użyć. Bywa naprawdę wredny i cyniczny, a sprawdzanie granic wytrzymałości innych to chyba jego życiowa pasja. To nie wszystkie z jego licznych wad. Jego charakter jednak można odwrócić o sto osiemdziesiąt stopni gdy tylko czegoś zapragnie. Staje się wtedy słodkim, prawiącym komplementy amantem, gotowym zrywać gwiazdy z nieba.
Rodzina - brak
Partner - brak, chwilowo
Przyjaciele - Och jeśli potrzebuje to ma ich naprawdę wielu.
Wrogowie - Zawsze znajdzie się ktoś komu przeszkadza kilka słów prawdy, czy też półprawdy... 
Inne - uwielbia brylować w towarzystwie, gdzie zawsze można coś usłyszeć, kogoś sprowokować i z kimś poflirtować.
Znaki szczególne - Oczy w całkowicie czarnym kolorze, bez białek. To przez nie jest brany za Dakh'Ramina.
Wzrost - 177 cm
Historia - Pochodzi z Yrs, a przynajmniej tak utrzymuje, nic jednak nie wiadomo o jego rodzinie. Nikt nie wie dlaczego to on pomaga Mędrcowi, ani jak właściwie mężczyźni się poznali. Wielu zastanawia się dlaczego Wieki Mędrzec toleruje w swoim otoczeniu kogoś takiego jak Fanrai, ten jednak nie przejmuje się tym i robi swoje. A co dokładnie robi? Cóż dość sporo. Zdobywa informacje lub je przekazuje, pomaga w zdobywaniu przeróżnych składników, lub nawet w trakcie lekcji, a wręcz czasami sam je prowadzi gdy Mędrzec zajęty jest innymi sprawami. Nie zdarza się to często i przeważnie ogranicza się do części teoretycznej.
Wierzchowiec - Marukh
Inne zdjęcia postaci - brak
Właściciel - Simi - Administratorka (Acheronxxena91@gmail.com)
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦

http://fc03.deviantart.net/fs70/i/2012/064/8/4/my_sweet_vampire_by_anndr-d4rsa46.jpgImię - Jasha
Nazwisko - Brak. Wyrzekła się nazwiska rodowego przez szacunek do swojej, byłej już teraz, rodziny.
Pseudonim - Czarna Żmija, Czarownica
Rasa - Kargijka
Wiek - 24 lata.
Stanowisko - Zajmuje się głównie zabijaniem, ale ciężko stwierdzić czy to zawód czy hobby.
Zdolności - Alchemia
Cechy charakteru - jest zmienna jak pogoda. Popada w skrajności. Raz uśmiecha się i jest słodziutka jak miód, innym razem zmienia się diametralnie. Staje się wtedy wredną, bezlitosną, chodzącą furią z szaleństwem w oczach. Jest impulsywna, uczuciowa, a niektórzy twierdzą, że i szalona. Czy to prawda? Być może. Ale jeśli nawet to Jasha nie ma zamiaru walczyć z własnym szaleństwem. Lubi to jak jest postrzegana: nieobliczalna, niezrównoważona, nie posiadająca sumienia... śmiertelnie niebezpieczna. Gdy się boją słuchają, a to przecież wręcz idealnie.
Rodzina - brak
Partner - Manus - jej ukochany (przyszły) mąż i ojciec jej (przyszłych) dzieci. Wymarzyła sobie co najmniej piątkę
Przyjaciele - Wszyscy są jej przyjaciółmi, a przynajmniej się za nich podają kilka chwil przed zgonem.
Wrogowie - Ma ich ogrom, szkoda czasu na wymienianie choć jednej trzeciej.
Inne - Fascynuje ją śmierć. Ma tak od dziecka. Lubi też wszystko co martwe. Jest wtedy takie spokojne.
Znaki szczególne - gadzie szpony, kły oraz jasne, żółte oczy.
Wzrost - 175 cm
Historia - Urodziła się na Kargii, jak i większość przedstawicieli jej ludu. Nie była jednak zwykłym dzieckiem. Urodziła się bowiem ze sporą gadzią częścią. Skóra na jej udach i ramionach porosła jest delikatną łuską, lekko opalizującą w świetle, zamiast dłoni ma szpony, rozdwojony, długi język dział lepiej niż nos, a oczy są żółte jak jaskry. Niestety natura poskąpiła jej przy tym jadu, który był o wiele słabszy niż u przedstawicieli jej rodziny. Jasha była przy tym dość chorowitym dzieckiem, a szpony zamiast zwykłych, ludzkich, zręcznych palców nie ułatwiały jej życia. Dlatego od dziecka traktowana była inaczej. Starsi opiekowali się nią, niemal ją czasami rozpieszczali. Wszystko wydawało się idealne i spokojne. Niestety dziewczynka miała dziwne upodobanie. Lubiła bawić się jedzeniem. Tym jeszcze żywym, któremu wpuszczała swój jad i obserwowała, i kilka dni, agonię swojego przyszłego posiłku. Starsi uważali to za nic szczególnie groźnego, jedynie za przejaw jej nieco nadmiernej fascynacji swoimi możliwościami.
Mając czternaście lat Jasha zdecydowała o opuszczeniu Kargii, choć była na to stanowczo za młoda. Nie słuchała jednak i żądna przygód wyruszyła na kontynent. Jej oczekiwania jednak nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości, a realia bardzo szybko sprowadziły ją na ziemię. Nie było tu przygód i piękna. Nie było pomocnej dłoni, nawet kiedy wygłodniałą i słaba została złapana przez grupę handlarzy niewolników. Przeciągnięto ją wtedy przez całą wioskę, płaczącą i skomlącą o pomoc. nikt jednak nie wyściubił nosa z chaty, nikt nie zlitował się nad obcym, dziwnym dzieckiem. Jasha została brutalnie pobita i zgwałcona. Ostatkiem sił udało jej się uciec, gdy transportowano ja i innych do Makhi. Pogoń zagnała ją do posępnej, nieprzyjaznej puszczy, w której dziewczyna żywiła się resztkami pozostawionymi przez worgi i wilki. Jej sprzymierzeńcami okazały się węże, z który Jasha zaczęła pozyskiwać jad. Zbierała także trujące rośliny, mieszała je i wprowadzała do własnego krwiobiegu. Zmieniło ją to. Sprawiło, ze stała się odporna na wszelkie choroby czy trucizny, a jej własny jad przybrał na sile.
pięć lat tropiła i wybijała wszystkich, którzy ją skrzywdzili. Wymordowała nawet mieszkańców wsi, w której ją złapano. I w zabijaniu znalazła spokój i radość. Wkrótce wszyscy znali Czarną Żmiję, na tyle dobrze, by błagać ją o zlikwidowanie swych wrogów. Jasha robiła to z przyjemnością.
Wierzchowiec - Justrian
Inne zdjęcia postaci - brak
Właściciel - Simi - Administratorka (Acheronxxena91@gmail.com)
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦

http://th07.deviantart.net/fs70/PRE/f/2014/027/3/8/cloak_by_wildweasel339-d7411ys.jpgImię - Abyss
Nazwisko - Arabelle
Pseudonim - Aby 
Rasa - Quaarianin
Wiek - 20 lat
Stanowisko - Bierze wszystko pod uwagę, nawet to w czym parać się nie powinna, zwykle handlarz/zielarz, ale tu nic formalnie.
Zdolności - Niewidzialność
Cechy charakteru -  Spokojna, większość narzeka na jej cichą mowę, zachowanie w którym pragnie innym iść na rękę (co wy tym złego? Nie mieć zdania, ani wymagań czy to takie nie do przełknięcia?) Jest może nawet zbyt ufna wobec innych, łatwo ją zranić drobnymi sprawami w przypadku przyjaźni... no dobra nie tylko. Najbardziej boli ją  żal innych czasem obwinia o to siebie przez co wyrzuty trawią ją od środka.
Mimo tego wszystkiego jednak, gdy ją poznasz, stanie się wygadana, niekiedy nawet będziesz usilnie szukał przycisku "wyłącz" nie mogąc znieść jej szczebiotu. Może być jednak  też dla ciebie duchem pojawiającym się zupełnie znikąd... Istna zagadka. Tym bardziej, że po prostu możesz wpaści w jej bystre oko, a wtedy nie odpuści i będziesz zmuszony nasłuchiwać jej kroków.
Dużo myśli, analizuje i długo zastanawia nad sensownymi wypowiedziami.
Przez to, że większość rzeczy kumuluje w sobie w jej myślach często toczą się bitwy bez zwycięzcy.
Nie jest więc głupia i potrafi o siebie zadbać.
Rodzina - Ojciec nie ma pojęcia o jej istnieniu i może niech tak zostanie. Póki co ma dość wysłuchiwania matczynych westchnień jaki to był wspaniały... 
Partner - Zainteresowana Say'Jo, choć sama pewna nie jest dokąd to zmierza.
Przyjaciele - Ludzi obserwuje, ale nikt się nią nie interesuje.
Wrogowie - Chyba nie było okazji, chyba, że skreślasz od pierwszego wejrzenia.
Inne -  Abyss zapisuje wszystko szybkimi szkicami. Cokolwiek widzi, odkrywa znajdzie się w szkicowniku. Często bawi się w obserwatora, zresztą ma na to dużo czasu, jest ciekawska. Przemyka z cienia do cienia mimo nawet tego, że nikt nie zwraca na nią uwagi.
Jako małe dziecko wychowywana była w ukryciu, a jej domem była piwnica. Może to właśnie miało decydujący wpływ na jej przyzwyczajenia.
Znaki szczególne - Abyss nie jest dumna z tego co odziedziczyła po swej rodzinie nie znosi swoich nienaturalnie jasnych włosów, które spływają kaskadami aż do jej bioder. Spina je więc w solidny kok i zakrywa kapturem. Uważa, że przeszkadza jej to w zupełnym wtapianiu się w tłum i jest tym zrozpaczona. Następną rzeczą na liście są jej czarne oczy, głębokie i zatracające to właśnie nim zawdzięcza swe imię.
Jej znakiem rozpoznawczym są jedyne pamiątki wniesione z domu i rzekomo darowane przez nieświadomego niczego ojca. Złote kolczyki, wielkie i lśniące koła przydatne do oślepiania innych światłem słońca.
Wzrost - 160 cm
Historia - Ta urocza dama urodziła się jako szlachcianka, ale cóż jej po tym skoro wylądowała w piwnicy. Wszytko zaczęło się tak, że pewien szlachcic pojął za żonę przedziwny okaz kobiety, tej samej rasy oczywiście ponieważ był to mężczyzna z tradycjami, choć młody i piękny, równie co żona. Wierra, bo tak miała ona na imię, niestety nie była nie dość, że mądra to i zdrowa. Kochała swego wybranka nad życie i gdy okazało się że jest w ciąży zaczęła szaleć z zazdrości. Uznała bowiem w chorobliwym dość stanie, że jej córka może być piękniejsza i ważniejsza dla jej męża. Załamała się, ale nie odważyła się poronić, wobec tego skłamała o śmierci dziecka, a nowo narodzoną Abyss kazała wychować w podziemiach posiadłości. Została uśmiercona nim przeżyła miesiąc, ale nie była to prawdziwa śmierć tylko zimny marmurowy grób pusty w środku i miejmy nadzieje, że nieprędko się zapełni spełniając urojoną wizje matki...
Abyss mieszka w Mahrau, urodziła się tam i teraz błądzi w poszukiwaniu miejsca jak najdalej od matki oraz całej tej paranoi. Przyjęła więc wezwanie od króla.
Wierzchowiec - Horance
Inne zdjęcia postaci - Brak
Właściciel - NamRe
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦
http://fc01.deviantart.net/fs70/i/2011/297/3/9/rising_sun_by_fdasuarez-d4dv0in.jpgImię - Carrick
Nazwisko - Hargan
Pseudonim -
Rasa - Makh'Araj
Wiek - 19 lat
Stanowisko - nie mam pewności czy pracą można nazwać dbanie o własne interesy, walkę o samego siebie, tym bardziej, że samo to wciąż jeszcze stanowi dla niego wyzwanie...
Ale nazwijmy go wojownikiem
Zdolności - Uzdrawianie
Cechy charakteru - Nie jest agresywny, trzyma poziom, nie zadowoliłoby to pewnie jednak jego pobratymców. Jest raczej świadomy swoich czynów, ale czy zrobiłby wszystko z zimną krwią? Nie, zapewne nie. Ma poniekąd o to do siebie wyrzuty, a nadmiar złego wciąż jeszcze nie panuje nad mieczem w ręce. Jest to jednak kwestia treningu. Każdy kto posiadałby na jego miejscu zdolność szybkiej regeneracji byłby szczęśliwy, Carrick jednak uważa to za przekleństwo, zwykłe fałszerstwo, czuje się słaby. Inni zmuszeni są cierpieć, a on po prostu od tak czuje jedynie pierwszy ból. Potrafi być rozmowny, żartować, nikt przecież nie powiedział, że od razu trzeba być smętnym i do bólu poważnym wojownikiem. Większość jego zachowań zależy od sytuacji, niekiedy najpierw robi, potem myśli.
Rodzina - Odhr'an ojciec, Kerenza - matka, Eion - brat, który nie żyje, Manus - drugi z braci, uznawany za zmarłego, Morwen - siostra która jeszcze żyje, a także Irulana i Majra, oraz Nepeda - syn, o którego narodzinach nie wiedział.
Partner - Tanith
Przyjaciele - Było ich wielu, a ile w tym szczerości to inna bajka.
Wrogowie - Ojciec, który nienawidził marnować czas na jego szermierkę
Inne - Carrick ponoć ma niezwykłe oczy, szare niekiedy wyglądające na brudną biel choć nie potrafi wytłumaczyć czemu. Oprócz wad jakimi są powolne ciosy i ociężały rytm, chłopak posiada niespotykaną szybkość i lekkość kroków. Ale co mu po tym, nie ma uciekać, a walczyć.
Znaki szczególne - Wielka czerwona blizna na kształt płomieni, nawet jego zdolność nie wszystko zdoła naprawić całkowicie. Liczne blizny i krzaczaste brwi.
Wzrost - 169 cm
Historia - Chłopak urodził się w Quiss, miał on czworo rodzeństwa, a sam był trzecim dzieckiem i jednym z dwójki, które przeżyło. Carrick w pełni sił, dziewczyna jedną stopą w grobie. Podczas treningu nie sprawiał się jednak tak dobrze jak siostra, walka bronią białą była jego najgorszą bolączką, ostrza nigdy nie stanowiły przedłużenia jego ręki. Nie powiedziane jest jednak, że nic nie umie, choć z mistrzami fechtunku szans by nie miał. Matka ponoć zmarła, druga zaś nie była przez niego uznana, zresztą nic go z nią nie łączyło, ani już z tą rodziną. Gdy odchodził obiecał sobie, że poprawi swe zdolności i wróci by udowodnić ojcu, że jest wart więcej niż zwyła szmata, która ponoć i tak przysłurzała się bardziej ojcu od niego podczas katowania swych wychowanków.
Wierzchowiec - Brak
Inne zdjęcia postaci - [1]
Właściciel - NamRe

♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦
http://th06.deviantart.net/fs70/PRE/i/2013/281/0/4/makegraves_by_fdasuarez-d6pp91e.jpgImię - Morwen
Nazwisko - Hargan
Pseudonim - Mor
Rasa - Makh'Araj
Wiek - 18 lat 
Stanowisko - brak
Zdolności - Biegłość w broni białej
Cechy charakteru - Mor jest kobietą o spokojnym usposobieniu, nie robi nic nazbyt pochopnie, a szczególnie w kwestii użyci siły. Przywykła jednak do wypełniania rozkazów, po prostu musi to wykonać. Nie wszystko jednak i potrafi się sprzeciwić jeśli coś według niej jest w treści ów rozkazu nie do przyjęcia.
Chętnie nawiązuje nowe znajomości, choć przez tak wiele lat odseparowania od innych odwykła, co nie znaczy że jest nieśmiała. Nie chce sprawiać nikomu zawodu, a przykrości to już na pewno i jeśli tylko jest w stanie starać się będzie uszczęśliwić każdą osobę z którą ma styczność.
Pamiętliwość jest również wyróżniającą się u niej cechą, nie sposób jednak określić ile w tym korzyści, a ile zawodu.
Rodzina - Matka: Kerenza, Rodzeństwo: Manus, Carrick oraz dwie młodsze siostry.
Partner - brak
Przyjaciele - Nie ma ich równie zbyt wielu co wrogów.
Wrogowie - Właściwie jej najgorszy odszedł już z tego świata i nie ma sobie czym zawracać głowy.
Inne - Uwielbia podjadać owoce morwy, nie ma pewności czy też właśnie od tego owocu nie wzięło się jej imię.
Uwielbia kolekcjonować rzeczy, zawsze ma przy sobie małą niepozorną skórzaną torbę, w której kryją się jej skarby.
Znaki szczególne - tatuaż na dłoni, a właściwie jej ręka była najzwyczajniej umoczona w czerwieni. Jest to chyba najbardziej rzucająca się w oczy rzecz w jej wyglądzie.
Ma przenikliwe szare oczy, bladą cerce, ale i wiecznie miękkie i czerwone usta.
Wzrost - 183 cm
Historia - Jej historia nie jest zbyt barwna, ani długa. Urodziła się mając już dość liczne rodzeństwo w postaci trzech braci, Eoin'a, Manusa i Carrica.
Była słabą dziewczynką od urodzenia, a powodem tego był niezwykły nacisk na torturowanie jej matki podczas gdy ta nosiła dziewczynkę, pewnie jednak nie tylko to.
Mor była jednak dość krzepka mimo bólu jaki sprawiało jej przemęczenie fizyczne. Popisowo mogła siłować się z mężczyznami o nawet cztery lata od niej starszymi, była dumą ojca z całej czwórki, choć on dziwnie to okazywał.
Przetrwała jednak z matką, śmierć obu starszych braci, rozłąkę z trzecim... Aż w Końcu kiedy zdawało się że zostało jej mało czasu, została cudownie uzdrowiona.
Co więcej, otrzymała możliwość podzielenia się wróconym życiem z dzieckiem które, rzecz jasna, planuje wydać na świat.
Wierzchowiec - brak
Inne zdjęcia postaci - brak
Właściciel - NamRe

♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦
http://iv.pl/images/18106504066154304822.pngImię - Sorley Juan
Nazwisko - Murdach
Pseudonim - Sor lub też Ju w tym przypadku mu to obojętne, jeśli tylko znasz jego oboje imion, a w ten sposób raczej rzadko się przedstawia. Możesz używać obu zdrobnień.
Rasa - Dakh'Ranin
Wiek - 397 lat
Stanowisko - Medyk. Tak, medycyna to na pewno rzecz, na której się zna i nie raz ją wykorzystał w swym życiu. Zawsze ma z sobą bandaże, tajemnicze maści i ziółka.
Zdolności - Reinkarnacja
Cechy charakteru - Sorley jest miłym współczującym staruszkiem, choć na swój wiek może nie wygląda, to trochę już się na świecie bywało.
Niestety pomimo jego dość dużego zasobu doświadczeń los obdarzył go sklerozą jak cholera jasna i zapomina prawie, że wszystko co nie raz się do niego powie, jednak nie zawsze, tu bardziej się to przerzuca na wspomnienia przeszłości. Nie pytaj go o to, bo rozmyślając o tym zaśnie na twoich oczach w pozycji stojącej i nawet nie drgnie. A wybudzenie go to już grubsza robota.
Jest człowiekiem zaciętym w dążeniu do swych celów, a właśnie teraz za jednym z nich podąża. Pragnie odnaleźć daleką w wiekach już rodzinę, nie jest nawet w stanie określić ile pra pra miałby tu w trącić. Jest więc rodzinny i co za tym idzie towarzyski.
Lubi sobie pogadać jak każdy starszy człowiek, nie pogardzi jednak też chwilą spokoju na rozmyślanie nad sprawami ważnymi lub i tymi już mniej istotnymi do danej sytuacji chociażby.
Zdecydowanie bardzo tolerancyjny i pogodny wobec innych stworek, który nie prędko ma ochotę znaleźć się w jednej z wielkich Sal Zmarłych jego rasy. O nie!
Rodzina - O dziwo takową posiada, ale odległą o parę pokoleń i sporo lat, mimo to wie o nich i chce, wręcz pragnie odnaleźć jednego z nich.
Partner - Och, kiedyś był, ale już ją dawno robaczki wydrążyły, a teraz, teraz? Czy aby na pewno nie za stary na takie zabawy?
Przyjaciele - Wiele serc sobie zaskarbił pomagając w potrzebie podczas swych wędrówek po świecie.
Wrogowie - Wielu też uznało go za żywego trupa i potwora, który wstaje za każdym razem gdy pośle się go w diabły.
Inne - Uwielbia nacierać swoje ciało pachnidełkami, zacierając już zdeka dający się odczuć zapaszek starości, a właściwie stęchlizny. No, ale w końcu nieraz powstał ze sztywniaka. Dba też bardzo o swoje jasne i mękę w dotyku, wręcz puszyste włosy. No co  Nie tylko kobiety mogą lubić dobrze wyglądać!
Chętnie czyta książki i filozofuje pod gołym niebem pełnym gwiazd, za nic w świecie nie zmusisz go też do zamieszkania w jednym miejscu i nie nakażesz mu spać w czterech ścianach. Gdy jednak tak zrobisz odczujesz tego konsekwencje! Oj tak.
Znaki szczególne - Runy na całym ciele, tajemnicze zdania, które układają się na nim we wspaniałe wzory, o dziwo ujawniają się tylko w półmroku, lub i kompletnej ciemni, nie zauważysz po nich śladu w dzień. Runy te spoczęły na nim jeszcze w dzieciństwie, ale tu już by było wyjaśniać.
Wzrost - 173 cm
Historia - Urodził się więc w czasach gdy jego rasa zaczęła powoli upadać. Utilos było miejscem jego narodzin i miejscem zamieszkania jego rodziny o szlacheckich korzeniach, był on jednak jednym z pierwszych nieczystych rasowo dzieci jego ludu, oznaczono go więc runami będącymi zdaniami znaczącymi początek i zarazem koniec tego co kiedyś istniało, a powstało na nowo nie czyste, splamione. Nie było to nic poważnego, ani magicznego, był to jednak znak dla innych z jego rasy i nie tylko, jednak zanikną on już w pamięci ludzi wieki temu i teraz może być jedynie uznawany za jakieś niepojęte rytuały. Tak natomiast nie jest w żadnej manierze.
Jedyne co niezwykle było w Sorleyu i w dalszym ciągu jest to jego zdolność reinkarnacji, to z jej pomocą przeżył brnąc przez kolejne wieki bytu ziemi, aż do teraz. Gnębiony, gnębiony tylko dlatego, że każdy jak sięga świat boi się nieznanego, a tym właśnie był dla co po niektórych, świecący w ciemnościach Dakh'Ranin.
Jego rodzina i bliscy dawno już poumierali zabrani przez sen przedwcześnie niż wykazywały standardy. A czemu? Odpowiedzią jest agresja innych, innych rasą, ale będących wciąż rodziną, każdy przecież jest człowiekiem czy też pół jaszczurem zrodzonym przez ziemie. Sorley nie należy jednak do mściwych i nie celem w jego życiu jest zemsta. Tak nigdy nie było i nie będzie, darzy miłością i troską w potrzebie każdego, nawet tego kto go odrzuca jak diabła wcielonego.
Jedynym czego szuka jest rodzina, jego rodzina, odległa w wiekach, a jednak wciąż mu bliska. Ciekaw jest jednak czy mu uwierzy gdy stanie przed tą osobą i bez ogródek powie "Witaj wnuczęcie moje."
Wierzchowiec - Bradana, co znaczy łoś, ale pierwsza wersja chyba jest odpowiedniejsze dla tak dostojnej klaczy nie sądzisz?
Inne zdjęcia postaci - [1]
Właśćciel - NamRe
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦

Imię - Manus
Nazwisko - Vicky lub też Hargan po mamusi, ale po co formalność po prostu Manus... Twój senny koszmar!
Pseudonim - Maniuś (dla przyjaciół lub też tych co się za nich uważają... Czyli w sumie wszyscy), Glista.
Rasa - Rdzawokrwisty
Wiek - 26 lat czyli młody i powabny!
Stanowisko - Zabójca/ Pluskwa / Cień na twych ścianach tudzież, lokator sufitu (włazi przez dziurki, okna i nie, nie zauważysz go) / Handlarz informacjami poufnymi... A wszystko za hajsiwo! Rzecz chyba dość prosta!
Zdolności - Zgroza
Cechy charakteru - Zawsze był dobry, uczynny, miał na względzie innych dobro choć oni nie zawsze go, czy też to doceniali. Ukochał wszystko co dostał od życia nawet nie świadom tego ile w tym prawdy, póki nie skończył swego żywota, choć nie dosłownie, a bardziej zamknął pewien burzliwy rozdział. Raz na zawsze.
Uczuciowy i to w pewnym sensie zawsze prowadzi do jego zguby, ma więc wyraźne powody ograniczać się jedynie do powierzchownych relacji międzyludzkich. Słowo miłość zaś żadko kiedy już potrafi mu przejść przez gardło. A co dopiero kocham.
Przeżył wiele, doświadczył nie mało zła, jak i w pewnym sensie dobra. Jest dość specyficzny i trudno odczytać jego prawdziwe intencje nie owiane fałszem i zakryte gróbą zasłoną tajemnic. Lubi zabawe inną już sprawą co to właściwie dla niego znaczy.
Z reguły uśmiechnięty, ogranicza się jednak do gry, jego życie jest niczym teatr w którym ogrywa główną role więc musi wypaść spektakularnie i przyciągać uwagę, co nie?
Rodzina - Merektus, tak się zwie ponoć prawdziwy tatuś Manusa... Ale właściwie skąd on ma te pewność? Cóż wydać nie tylko on knuje spiski na boku.
Pan Tanith, braciszek starszy! I w sumie najstarszy tylko on coś tak niezbyt świadom... Więc ciii!
Kerenza, mamusia, która nie pofatygowała się ostrzec i w sumie od tej strony rodziny jeszcze by długo wymieniać.
Jest coś o czym jeszcze nie wiem? Albo raczej wy nie wiecie?
Partner - Panienka Jasha, dałoby się rzec żona, ale to tylko wedle przekonań jednej strony.
Manus nie przepada za zobowiązaniami no i ma ku temu powody, jednak ma do tej kobiety respekt... Odczuwa wręcz strach, jest jedną z niewielu których traktuje poważnie. A dokładniej jedną z dwóch.
Zostańmy więc przy tym, że jest to para, która pasuje do siebie jak kot z psem, czarne z białym i długo by jeszcze podawać przykłady. Czy coś więcej z tego będzie? Mnie nie pytaj! Boje się pomyśleć...
Przyjaciele - Są tacy co i się za nich uważają, są też i inni który sobie to wmawiają lub i Manusowi by ocalić swój tyłek... Najczęściej w chwili gdy wybija ich godzina, w sumie pod tym względem by się dogadali świetnie z tym, że nasz rudzielec nie lubi niedokończonych spraw. No chyba, że wiąże się to ze świetną zabawą, a im dłużej trwa zabawa tym lepiej. No nie?
Wrogowie - No tu grono będzie liczniejsze... W sumie Manus ustanawia sobie ich od razu, widzi człeka i nie gustuje w jego ogólnej postawie? Wróg.
Ktoś kto jest bogatszy od niego? Wróg.
W sumie działa to w obie strony, nim się obejrzysz będziesz albo przyjacielem albo klasyfikacją pod nieprzyjaciela, jak się postarasz możesz to zmienić... Z reguły, choć bywa różnie. Oprócz tego ma wielu "wspaniałych" przyjaciół wśród nieboszczyków...
Pewnie nie znajdzie się wiele dusz, które nie miałyby mu za złe przedwczesnej śmierci.
Inne - Cóż dość kontaktowy i wesoły chłop, dba o swój wygląd... A żebyś się nie zdziwił jak bardzo, choć może jego rozwichrzone włosy nie są tego dobrym przykładem.
Lubi bogate stroje, kolorowe, wzorzyste i wyróżniające się w tłumie co wręcz kłuci z jego zawodem, ale nie jestem pewna czy mimo wszystko jeśli spotkasz się z nim w cztery oczy będziesz miał co i kiedy wspominać. Raczej z grubsza zabraknie ci na to czasu.
Oprócz tego jak już wspomniałam wcześniej o włosach, często spina je w choćby kucyk gdy najdzie go natomiast bardziej fantazyjny humorek w dwa kucyki.
Jeśli jednak chcesz wiedzieć coś na temat jego słabości... Ot rzecz prosta, nie przeżył by bez miksturek, które tak właściwie go wręcz prawie otumaniają. Czemu? Bo odczuwa ból przy każdym ruchu. Ma też już wręcz zakodowane problemy żołądkowe.
To natomiast co mu życie dokopało odpłaca sobie w dwójnasób kopkom cukru do naparów, tudzież najlepiej całym słojem lub połówką w zależności od humoru, miodu.
Znaki szczególne - Obwieszony świecidełkami, wyszczerzony, rudzielec, niekiedy utykający na obie nogi lub czołgający się po ziemi... Coś jeszcze co bardziej odróżni go w tłumie miasta takiego jak Yrs?
Wzrost - 179 cm
Historia - Chyba każdy zaczynał od tego, że się rodzi, zarówno jak i kończy na śmierci w różny sposób o różnym czasie lub też w miejscu. Tak też było tu bo jakże by inaczej.
Dzieciak więc przyszedł na świat niespodziewanie, nie był planowany, co więcej nie był nawet podobny do swych rodziców, za wyjątkiem oczu i dość sporą krzepą w zanadrzu to też mimo nie akceptacji ze strony ojca, któremu trudno było dogodzić zresztą jakkolwiek, radził sobie najzwyczajniej.
Jego życie od najmłodszych lat opierało się na treningu, zapasach ze starszym bratem, zabawy na polowanie każdego z trzech dziennych dań. Pomińmy jednak fakt iż niesamowicie cierpiał będąc zmuszanym do jedzenia wszystkiego na surowo.
Z czasem jednak udało mu się wynegocjować choć przyprawienie mięsiwa ziołami, a i dolegliwości stały się coraz to mniej dokuczliwe.
Jego życie zmieniło się jednak diametralnie dopiero gdy na świecie pojawiły się osoby, a właściwie wtedy jeszcze osóbki, małe kwilące istotki, które zapragnął gorąco chronić za choćby cenę swego marnego i monotonnego życia.
Carrick był pierwszym jego młodszym braciszkiem, do tej pory prawdę mówiąc nie wyobrażał sobie braci inaczej jak wielkich starszych goryli będących wierną kopią ojca, kopiących go po tyłku przy każdej możliwej okazji.
Często gdy zlecano mu trening z małym, miast pojedynkować się na miecze, a właściwie przyglądać się jak to oręż przeważa nad ciałkiem kościstego chłopca. Rozmawiali, najzwyczajniej w świecie, zwierzali się sobie nawzajem i śmiali z przeciwności losu.
Wraz z narodzinami jedynej siostry w Manusie narodziło się nowe uczucie, miłość, tak była to miłość, ale zupełnie inna niż po prostu braterska. Gdy ujrzał małe zawiniątko i otrzymał je w swe ramiona po prostu oczu nie mógł oderwać od łagodnych rysów, ale jakże pięknych tej uroczej istotki. Wiedział że to głupie i niedorzeczne dlatego ukrywał się i bił w serce za każdym razem gdy pragnął przekazać jej, światu swe uczucia.
Czar trwałby dalej gdyby nie bieg lat... Tortury stawały się gorsze, choć te ze strony ojca nie były już kierowane aż tak mocno w jego stronę. Wraz z bratem przeszedł na rangę trenera.. Inne cierpienie zaprzątało mu jednak głowę, wciąż rosnące piękno Morwen, ale też potęgujący się ból i zmęczenie. Wiedział, jako pierwszy, że jest chora, sam zresztą to odkrył, błagał jednak nawet bogów jacy tylko istnieją na tym świecie, bez względu na rasę by się mylił. A jednak... Z każdym batem, krzykiem niezadowolenia, żar nienawiści do ojca potęgował się aż wybuchł.
Wtedy dokonało się to co przesądziło o jego dalszym losie. Torturowany i zmuszany do klęczek, miał błagać o litość swego niewyparzonego języka. I tak zawsze był niechciany więc co za różnica.
Gdy jednak na skraju sił został wreszcie wypuszczony wolno coś pękło, zalewając Manusa zarazem nieskazitelną czernią i potęgującym się bólem utraty wizji Mor, pamięci oraz... Samego życia.
Obudził się wśród ciał wielu jego podobnym. Zimnym, bladym, stężałym... On jednak otrzymał drugą szanse, niestety to co uratowało się z tej perfidnej pomyłki życia, które prowadziło dotychczas nie było już tym czym dawniej śmiało się zwać.
Zresztą czy to ważne? I tak nikogo to nie obeszło.
Reszta jego życia jest, cóż czarna, spowita mrokiem cienia, uciechą z bólu, który zadaje przypominając jaki sam czuł, zadaje go niestety osobą niewinnym. Ale to tylko pozory.
Zresztą ci którzy mieli by mu zapłacić nie żyją, co za różnica któż pójdzie w ich ślady...
Drogą fachu nie tylko znajdował ukojenie, ale i coś go znalazło. Miłość, uczucie kobiety z którą związał się... No może nie z wyboru ale aż do teraz. Reszta to jego sprawa, a uwierz ma co ukryć i nie warto się tym chwalić.
Wierzchowiec - Garaafristh
Inne zdjęcia postaci -
Właściciel - NamRe
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ 


http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2012/088/b/0/poison_ivy_03_by_rafcut-d4u8b7p.jpgImię - Narisha
Nazwisko - Kir'erley
Pseudonim - Nari, Risha
Rasa - Rdzawokrwista (pół Kargijka, pół Zarikanka)
Wiek - 20 lat
Stanowisko - zajmuję się wszystkim, na tyle ile może
Zdolności - Zielony dotyk
Cechy charakteru - Narisha jest ciekawa wszystkiego i zawsze gości na jej twarzy uśmiech, nawet kiedy odczuwa smutek. Uwielbia rozmawiać, a jak już ktoś pozwoli jej na gadanie to może mówić bez przerwy. Jest beztroska i lubi się podroczyć, ale potrafi zachować powagę i zimną krew jeśli sytuacja tego wymaga. Nari jest mimo wszystko błyskotliwą i pojętną dziewczyną. Bardzo trudno zaskarbić sobie jej przychylność i zaufanie, na to trzeba sobie zasłużyć. Lubi pomagać i płatać figle różnym osobom. Jest typem osoby lubiącej towarzystwo, choć miewa chwilę, że woli być sama. Potrafi wysłuchać każdego bez względu czy jest mieszańcem czy nie.
Rodzina - Matka - Uéllinie (Kargijka), ojciec - Álichór ( Zarik)
Partner - Być może poszukuje....
Przyjaciele - Nie ma, gdyż nie szukała ich jeszcze...
Wrogowie - Może się znajdą
Inne - Uwielbia przebywać i obserwować przyrodę
Znaki szczególne - Zielone oczy, bransoletka i pierścionek z lian oraz liście wplecione we włosy
Historia - Pomimo, że jej rodzice byli z innych ras, to bardzo się kochali. Mieszkali razem w lasie niedaleko Mahrau, gdzie Álichór zbudował z drewna niewielki dom. Po dwóch latach urodziła się im córka, którą nazwali Narisha. Wychowali ją na tradycjach i obyczajach dwóch ras: Kargijczyków i Zarików. Na każdym kroku okazywali jej miłość i zapewniali bezpieczeństwo. Rosła na piękną i mądrą kobietę. Trudno sprecyzować, której rasy geny przeważają w tej dziewczynie, gdyż wykazywała zarówno tyle samo wad i zalet każdej rasy. W wieku 15 lat Narisha doznała smaku nienawiści jaką inne rasy żywią do mieszańców. Jedynie rasa matki takiej wrogości nie okazywała wobec niej. Rodzice wytłumaczyli jej dlaczego tak jest, ale młoda dziewczyna odparła: " Rozumiem, ale wierzę, że przyjdzie czas, gdy inni przestaną tak traktować mieszańców". Jej rodzice byli dumni z odpowiedzi córki. Po kilku dniach dziewczyna uznała, że nadszedł czas, by ruszyć na wygnanie jak to mają w tradycji matki - Kargijczycy. Jej rodzice na to przystali i wyposażyli ją w niezbędne rzeczy, czyli nóż i rady. Pożegnawszy swoich rodziców wyruszyła w świat, który ją niezmiernie ciekawił. Przeżyła wiele ciekawych i niebezpiecznych przygód, a podczas jednej z niej zaprzyjaźniła się z dzikim koniem. W wieku 20 lat, gdy miała zamiar wrócić otrzymała wezwanie do Yrs. Zaciekawiona tym bez namysłu pojechała do stolicy Quaarii.
Wierzchowiec - Nigre
Inne zdjęcia postaci - brak
Właściciel - Arisha98

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz